Strażacy ćwiczą ratowanie ludzi spod lodu! Ekstremalne warunki na jeziorze w Łagowie
Szkolenie w ekstremalnych warunkach
Do czwartku lubuscy strażacy trenują na zamarzniętym jeziorze w Łagowie. To niepowtarzalna okazja, bo w ostatnich latach zimy rzadko pozwalały na ćwiczenia w takich warunkach. Ratownicy uczą się nie tylko wydobywania osób, które wpadły do lodowatej wody, ale także tego, jak sami mogą przetrwać, jeśli lód załamie się pod nimi.
– Wychłodzenie organizmu następuje w zaledwie kilkadziesiąt sekund. Po minucie człowiek traci siły i nie jest w stanie się wydostać. Jeśli nie nadejdzie pomoc, kończy się to tragicznie – tłumaczy mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskich strażaków.
Tragedie na lodzie – strażacy interweniują codziennie
Ćwiczenia są potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. W ostatnich dniach strażacy w całym kraju codziennie dostają zgłoszenia o osobach, które wpadły pod lód. W wielu przypadkach ratownicy przybywają na czas, ale niestety nie wszystkie akcje kończą się szczęśliwie.
Dramatyczna sytuacja miała miejsce również w woj. lubuskim – nad zbiornikiem w Gościszowicach znaleziono porzucone rowery na tafli lodu. Strażacy rozpoczęli akcję poszukiwawczą, podejrzewając, że ktoś wpadł do wody. Jak się później okazało, czterech mężczyzn faktycznie wpadło pod lód, ale udało im się wydostać i uciekli do domów. Policja odnalazła ich po czasie – tym razem skończyło się dobrze, ale mogło dojść do tragedii.
Nie wchodź na lód – strażacy apelują o rozsądek!
Każda interwencja na lodzie to ogromne ryzyko – zarówno dla osób poszkodowanych, jak i dla ratowników. Strażacy apelują, by nie wchodzić na zamarznięte akweny, szczególnie gdy temperatura powietrza zaczyna się podnosić. Wydaje się, że lód jest gruby? To złudne – może pęknąć w najmniej oczekiwanym momencie.