Wyszli na czysto po gigantycznym długu. Stal Gorzów ogłasza przełom i pokazuje finanse
Mimo dramatycznego wyjściowo położenia i dziury w kasie sięgającej jeszcze w lipcu 5,5 mln zł, przełom ostatnich miesięcy przyniósł stabilizację.
- Z tej bardzo przerażającej kwoty 14 milionów złotych zadłużenia, my obecnie jesteśmy na czysto. Sezon uda się zamknąć zyskiem na poziomie około 500 tys. zł, co wygeneruje dodatnie kapitały własne i pozwoli uzyskać zwykłą licencję na starty w Ekstralidze - mówiła podczas sesji Rady Miasta Gorzowa Magdalena Ciszek-Kozłowska, dyrektor Stali Gorzów.
Istotny wpływ na uratowanie budżetu mieli sami kibice. Wpływy ze sprzedaży biletów i karnetów na stadionie im. Edwarda Jancarza wzrosły z 2,6 mln zł w poprzednim roku do prawie 3,9 mln zł w mijającym sezonie, co oznacza wzrost o blisko 1,3 mln zł. Całkowita prognozowana sprzedaż netto klubu zamknęła się kwotą 21,1 mln zł, co stanowi wzrost o 13,8 procent rok do roku. Władze spółki zdecydowanie ucięły także praktykę rolowania długów, dzięki czemu wszystkie obecne wpłaty od sponsorów trafiają bezpośrednio na konto nowego sezonu.