Gorzowski Matrix: Stołki zmieniają właścicieli, a koty nadal w klatce
Na środku sceny leży 130 milionów złotych pożyczki, a wokół niej trwa przedstawienie pod tytułem „Kto tu naprawdę zadłuża miasto?”. Surowiec wyciąga liczby, liczy odsetki i straszy perspektywą odkładania tysiąca złotych dziennie przez 479 lat. Wójcicki odpala Marka Twaina i opowieść o kłamstwach oraz statystyce. Pieńkowski przypomina grudniowe głosowania KO i rzuca „Monty Pythonem do kwadratu”. Każdy ma swoją amunicję, każdy jest przekonany, że właśnie przyłapał przeciwnika na oszustwie, a widz ma prawo zadać proste pytanie: skoro sytuacja jest aż tak dramatyczna, to gdzie wszyscy byli, kiedy jeszcze siedzieli w jednym politycznym wagonie? Czy dług dopiero teraz przyjechał do Gorzowa, czy może wcześniej jechał tą samą trasą, tylko pasażerowie nie chcieli psuć sobie podróży?
Źródło informacji
Pełną treść tego artykułu, galerię zdjęć oraz materiały wideo znajdziesz w portalu Gorzowianin.com.
Czytaj cały artykuł na Gorzowianin.com