Stowarzyszenie Otwarte Klatki wspiera protest mieszkańców gminy Bojadła
Pod koniec 2019 roku mieszkańcy wsi Bojadła dowiedzieli się o planowanej budowie przemysłowej odchowalni kur niosek w ich gminie, która miałaby powstać zaledwie kilkaset metrów od ich domów. W obawie przed odorami, plagami much i gryzoni oraz zanieczyszczeniem środowiska, mieszkańcy zebrali podpisy pod sprzeciwem wobec budowy fermy i w 2020 r. inwestor otrzymał decyzję odmowną.
Mieszkańcy nie odetchnęli jednak z ulgą na długo – inwestor odwołał się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i w sierpniu 2020 r. projekt trafił z powrotem do gminy do ponownego rozpatrzenia. Wójt zwrócił się do inwestora o uzupełnienie raportu środowiskowego, którego treść powinna być niedługo dostępna dla mieszkańców. W planach są również konsultacje społeczne.
W październiku 2020 roku gminę Bojadła odwiedził poseł PiS – Jerzy Materna. Na spotkanie z posłem nie zaproszono jednak mieszkańców. Byłam przekonana, że to będzie spotkanie dotyczące sytuacji w kraju.
- Pan Jerzy Materna zakomunikował nam, że ta inwestycja musi powstać. To spotkanie miało wyłącznie charakter lobbingowy [...] Kiedy podczas spotkania z posłem Jerzym Materną i inwestorem wspomniałam o planach rozwoju gminy, poseł wychylił się tylko na krześle i wyśmiał te plany, mówiąc, że mamy raptem jedno gospodarstwo agroturystyczne i chcemy mówić o turystyce – opowiada Krystyna Urbańska, mieszkanka Bojadeł.
Mieszkańcy poprosili o wsparcie Koalicję Społeczną Stop Fermom Przemysłowym, która wspiera lokalne protesty przeciwko uciążliwym inwestycjom w całej Polsce.
– To nie pierwsza sytuacja, w której mieszkańcy wsi nie są brani pod uwagę w procesie planowania budowy fermy – mówi Bartosz Zając, koordynator Koalicji Społecznej Stop Fermom Przemysłowym – Politycy dużo mówią o potrzebie wspierania i rozwoju polskiej wsi, ale zapominają o tych obietnicach, gdy widzą potencjalny zysk dla siebie. Fermy przemysłowe niszczą polską wieś i uniemożliwiają jej rozwój, niszczą życie mieszkańcom i przyczyniają się do degradacji środowiska. Wspieramy protest mieszkańców Bojadeł i mamy nadzieję, że mieszkańcy zwyciężą walkę o swój dom – dodaje Zając.