Według ustaleń śledczych proceder trwał piętnaście lat, obejmując okres od 2006 do 2021 roku. Była dyrektor, księgowa, kasjerka oraz pracownica administracyjna miały tworzyć fikcyjne decyzje o przyznaniu zasiłków i podrabiać podpisy mieszkańców na listach wypłat. Wypłacana w gotówce kwota stanowiła dla oskarżonych stałe źródło dochodu, z którego finansowano prywatne wydatki, takie jak meble, sprzęt AGD, a nawet transport cateringu służbowym autem na wesele córki dyrektorki w Niemczech.
Oszustwo wyszło na jaw przypadkowo po przejściu głównej oskarżonej na emeryturę, kiedy nowa pracownica odnalazła sfałszowaną dokumentację. Ze względu na fakt, że w proceder zaangażowany był cały pion finansowy ośrodka, wieloletnie kontrole nie wykazywały żadnych nieprawidłowości. Prokuratura zabezpieczyła już majątek oskarżonych o wartości ponad 1,6 miliona złotych, a miasto domaga się pełnego zwrotu utraconych środków. Za popełnione przestępstwa kobietom grozi od 1,5 roku do 15 lat pozbawienia wolności.
Szczegóły aktu oskarżenia i relacja z procesu byłych urzędniczek
Źródło: Gorzowianin.com