Do tragicznego w skutkach wypadku doszło na pasie w kierunku Zielonej Góry, gdzie zderzyły się dwa zestawy ciężarowe. Siła uderzenia była na tyle duża, że kabina jednego z pojazdów została niemal całkowicie zmiażdżona, a uwięziony w niej kierowca nie miał szans na przeżycie. Przez wiele miesięcy biegli analizowali zabezpieczone ślady oraz zapisy z tachografów, aby ustalić, co bezpośrednio doprowadziło do tej tragedii.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorom na sformułowanie jednoznacznych wniosków dotyczących winy oraz przyczyn braku reakcji ze strony jednego z uczestników ruchu. Choć postępowanie zostało oficjalnie zakończone, uzasadnienie tej decyzji rzuca nowe światło na przebieg ostatnich sekund przed uderzeniem i wyjaśnia, dlaczego nikt nie usłyszy w tej sprawie zarzutów.
Więcej szczegółów, zdjęcia oraz komentarze znajdziesz w materiale: Zginął pod kołami własnej ciężarówki na S3. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie policjantów
źródło: gorzowianin.com