Już nie tylko reklamówki. Zapłacimy więcej za kawę, czy piwo w plastiku

14 kwietnia 2021, 08:50, Marcin Kluwak, lubuskie24.pl
Jednorazówki miały stopniowo znikać z naszego otoczenia. Do ich używania miała zniechęcić nas opłata recyklingowa, czyli danina do państwa za to, ze kupujemy reklamówki. Podatek obowiązuje od dwóch lat, ale wyraźnego spadku sprzedaży nie widać.

Branżowy portal wiadomoscihandlowe.pl pokusił się o symulację ilości zużytych reklamówek. Wyliczenie powstało na podstawie raportu, do którego dotarł portal, a który dotyczył wpływu z opłaty recyklingowej z lat 2019 i 2020. Okazało się, że statystyczny Kowalski kupił w 2020 roku 24 torebki foliowe objęte podatkiem. W 2019 roku każdy z nas kupił po 12 reklamówek, a w 2018 – 8. Czy to oznacza, że nie przejmujemy się kosztami i naszym środowiskiem i wciąż kupujemy więcej plastiku?

Tak i nie, ponieważ jak zaznacza portal wiadomoscihandlowe.pl, nie ma to przełożenia na realne dane "zużycia" plastikowych toreb w wymienionych latach, zwłaszcza że przecież po drodze ustawa została uszczelniona (torby grubsze niż 50 mikrometrów nie były objęte opłatą, co sztucznie zaniżało statystyki). Nieuprawniony jest także (w oparciu wyłącznie o te szacunki) wniosek, że z plastikowych toreb korzystamy coraz częściej, zamiast robić to coraz rzadziej.

Pieniądze z reklamówek zasilają budżet. Wpływy do budżetu państwa z tytułu opłaty recyklingowej łącznie za lata 2019 i 2020 wyniosły 266,34 mln zł, z czego 89,84 mln to szacunkowe wpływy za rok 2019, a 176,50 mln - za rok 202

Z kolei jak donosi portal next.gazeta.pl, Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło nowy projekt, który zakłada wprowadzenie tzw. opłaty produktowej za każdą sztukę opakowania jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego. Od lipca 2021 roku, klienci będą musieli dopłacić maksymalnie 1 zł za kawę, herbatę lub piwo w jednorazowych plastikowych kubeczkach.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości