W niedzielę 19 czerwca o godz. 9.40 dyżurny gorzowskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o tym, że na terenie żwirowni w Kaleńsku niedaleko Kostrzyna nad Odrą topi się mężczyzna. Na miejsce została wysłana policja, pogotowie oraz dwa zastępy straży pożarnej z Kostrzyna oraz zastępy strażaków z powiatu myśliborskiego, ponieważ Kaleńsko znajduje się administracyjnie na terenie sąsiedniego powiatu.
Według zgłoszenia mężczyzna wszedł do wody, w miejscu gdzie obowiązywał zakaz kąpieli i zniknął pod wodą. Niestety poszukiwania zakończyły się tragicznie. Strażacy odnaleźli zwłoki mężczyzny w trzcinach niedaleko brzegu. Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził zgon mężczyzny. Jednak najbardziej szokujące jest to, że w momencie kiedy strażacy wyciągali zwłoki z wody, po drugiej stronie akwenu jak gdyby nigdy nic wciąż kąpali się ludzie.
Dlatego służby apelują, aby nie kąpać się w miejscach, gdzie obowiązuje zakaz kąpieli. Tym bardziej, że miejsce gdzie doszło do tragedii jest terenem zdradliwym - poziom wody w zależności od miejsca różni się diametralnie, zdarza się, że wypłycenie kończy się kilkumetrową głębiną.