„Dzień dobry, jestem pracownikiem banku”. Tak senior stracił 170 tys. zł

31 stycznia 2023, 12:01
fot. Lubuska policja
Mieszkaniec Zielonej Góry został zmanipulowany przez oszustów, którzy podszyli się pod bank. Przestępcy twierdzili, że pieniądze mężczyzny w banku są zagrożone i należy przelać na inne konto. By uwiarygodnić historię, w sprawie występowała osoba, podająca się za policjanta. W ten sposób 68-latek stracił aż 170 tys. zł.

„Dzień dobry, jestem pracownikiem banku. Pana pieniądze są zagrożone…” to zwykle w taki sposób rozpoczyna się rozmowa oszustów z potencjalnymi ofiarami, którymi są seniorzy. Oszuści dzwonią na telefony stacjonarne seniorów i przekonują do przekazania swoich oszczędności. Aby wzbudzić strach i wyłączyć racjonalne myślenie zaczynają straszyć swoje ofiary, że stracą wszystkie pieniądze. Następnie pojawia się osoba, która twierdzi, że jest policjantem i obiecuje swoją pomoc.

Niestety w ten sposób swoje oszczędności stracił 68-letni mieszkaniec Zielonej Góry. Mężczyzna zgłosił się do Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze i przyznał się, że padł ofiarą oszustwa. Efekt? Stracił aż 170 tys. zł, czyli oszczędności swojego całego życia.

- Z relacji 68-latka wynikało, że na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku i poinformował, że jego pieniądze są zagrożone i należy je natychmiast przelać na wskazane przez pracownika konto. Gdy fałszywy pracownik się rozłączył, do 68-latka zadzwoniła kolejna osoba tym razem podająca się z policjanta, podała numer konta na który mają trafić pieniądze, a także zażądała podania numeru komórkowego. 68-latek podał swój numer, a następnie zajął się generowaniem kodów autoryzacyjnych do wypłaty z konta. W tym czasie przestępcy cały czas towarzyszyli swojej ofierze rozmawiając z nią przez telefon – opowiada Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Kiedy zakończyli wypłatę, zażądali, żeby 68-latek zachował rozmowę w tajemnicy i obiecali zadzwonić za kilka godzin. Tak też zrobili, a mężczyzna zajęty swoimi sprawami, nie zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Niestety na tym nie koniec. Przestępcy podający się za policjantów zażądali podania loginu i hasła do konta, co też nie przeczuwający niebezpieczeństwa 68-latek zrobił.

- Zanim 68-latek zorientował się, że został oszukany, stracił oszczędności życia w kwocie 170 tys. zł. Dlatego pamiętajmy, że ani pracownicy banków, ani policjanci nie dzwonią z pytaniami o stan naszego konta i nie proszą o podanie danych dostępowych do kont bankowych. Takie dane są poufne i są wyłącznie naszą własnością, dlatego nie musimy ich nikomu podawać! - podkreśla Maludy.

Jeśli ktoś informuje nas o tym, że na nasze pieniądze czyhają przestępcy, zakończmy rozmowę i sami zadzwońmy do naszego banku, a najlepiej o takim incydencie poinformować policję pod numerem 112. Dlatego też portal lubuskie24.pl wspólnie z policją apeluje o to, że jeżeli mają państwo w rodzinie starsze i samotnie mieszkające osoby, rozmawiajcie z nimi na temat bezpieczeństwa w mieszkaniu. A także ostrzegajcie, że nigdy nie powinny wpuszczać obcych do domu i nigdy nie powinny przekazywać pieniędzy osobom nieznanym.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości