Inwestycja, która miała być wizytówką miasta, utknęła w martwym punkcie. Choć za same projekty architektoniczne zapłacono ogromną sumę, od lat nie udało się wbić pierwszej łopaty pod generalny remont. Obecnie magistrat boryka się nie tylko z brakiem funduszy na realizację całości, ale nawet z odmownymi decyzjami dotyczącymi dofinansowania najpilniejszych prac zabezpieczających.
Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, ponieważ utrzymanie pustostanu w samym centrum Gorzowa pochłania konkretne kwoty z kieszeni podatników. Koszty ubezpieczenia i doraźnych napraw dachu to tylko wierzchołek góry lodowej, a prognozowany koszt rewitalizacji całego kwartału przyprawia o zawrót głowy. Czy miasto ma realny „plan B” na uratowanie tych zabytków?
Więcej szczegółów, zdjęcia oraz komentarze znajdziesz w materiale: 100 milionów złotych za remont przy Obotryckiej? Wielka wizja magistratu w martwym punkcie
źródło: gorzowianin.com