Inwestycja od początku budziła ogromne emocje, szczególnie gdy okazało się, że nowe rozwiązanie znacząco utrudnia przejazd i wpływa na bezpieczeństwo w tej części Gorzowa. Sytuacja stała się na tyle poważna, że na miejsce musiały wejść ekipy z palnikami, aby zlikwidować najbardziej problematyczne elementy wymalowane na asfalcie.
Choć korekty zostały już naniesione, dyskusja wokół zasadności wydawania publicznych pieniędzy na ten cel wciąż trwa. Przedstawiciele magistratu odpierają zarzuty o marnotrawstwo, prezentując własną argumentację dotyczącą wprowadzonych zmian i kosztów, które zostały pokryte z budżetu na bieżące utrzymanie dróg.
Więcej szczegółów, zdjęcia oraz komentarze znajdziesz w materiale: Drogi eksperyment na Dąbrowskiego? Wiemy, ile kosztowało malowanie i likwidacja oznakowania
źródło: gorzowianin.com