Kierowca toyoty zasłabł podczas jazdy. Pomimo reanimacji zmarł

6 czerwca 2021, 11:23
fot. archiwum
W niedzielny poranek doszło do dramatycznego zdarzenia na drodze krajowej nr 24 w powiecie sulęcińskim. Kierowca samochodu osobowego marki toyota zasłabł podczas jazdy. Na miejsce zostało wysłane pogotowie, policja, straż pożarna i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety pomimo reanimacji, 34-letni mężczyzna zmarł.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 6 czerwca po godz. 10 rano na drodze krajowej nr 24 na terenie powiatu sulęcińskiego. Kierujący samochodem osobowym marki toyota jechał od strony Skwierzyny w kierunku skrzyżowania z drogą krajową nr 22, gdzie obecnie prowadzone są roboty drogowe i budowane jest rondo. 

Kierowca dojeżdżając do świateł, źle się poczuł i zasłabł za kierownicą. Auto zatrzymało się na drodze i zablokowało ruch.  Na miejsce zostały wysłane cztery zastępy straży pożarnej, policja, pogotowie i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- 34-letni mężczyzna podczas jazdy źle się poczuł i stracił przytomność. Żona, która podróżowała z mężczyzną próbowała go reanimować, pomagali też inni kierowcy. Strażacy, którzy przyjechali na miejsce, próbowali wyciągnąć nieprzytomnego mężczyznę z samochodu. Służby przystąpiły do reanimacji kierowcy. Niestety nie udało się uratować życia kierowcy, 34-letni mężczyzna zmarł. Lekarz z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podał jako przyczynę zgonu zawał serca – mówi Andrzej Barciński z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości