Areszt dla Pauliny M. To ona pomagała w ukryciu bmw w lesie koło Gorzowa

13 lutego 2024, 16:03
Źródło: gorzowianin.com/Radio Plus Gorzów
Sąd postanowił o nałożeniu miesięcznego aresztu na kobietę podejrzaną o współudział w związku z tragicznym wypadkiem w Wawrowie koło Gorzowa – poinformowała Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wielkopolskim. Dwudziestoczteroletnia kobieta jest jedną z dwóch osób podejrzanych o utrudnianie dochodzenia oraz ukrywanie samochodu, którym potrącono 10-letniego Mateusza.

- Areszt tymczasowy na miesiąc został nałożony na 24-latkę jako środek zapobiegawczy  – poinformowała we wtorkowe popołudnie Agnieszka Hornicka-Mielcarek z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim.

Kobieta już w niedzielę usłyszała zarzuty współudziału w sprawie śmiertelnego potrącenia w Wawrowie oraz posiadania znacznych ilości substancji psychotropowych. Za współudział grozi jej kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło w piątek około północy, w momencie gdy dzieci przygotowywały się do wyjazdu w góry. Podczas pakowania ich rzeczy do autokaru, samochód poruszający się z dużą prędkością potrącił jednego z uczestników wycieczki i odjechał z miejsca zdarzenia. Dziesięcioletni chłopiec zmarł w szpitalu: Tragedia koło Gorzowa. Śmiertelnie potrącił 10-latka i uciekł z miejsca wypadku

Już w sobotę policjanci z Gorzowa ustalili tożsamość i zatrzymali 26-letniego mieszkańca miasta, który przyznał się do prowadzenia tego pojazdu. Mężczyzna został schwytany na jednym z osiedli mieszkaniowych w Gorzowie, w momencie kiedy próbował wsiąść do taksówki.

Wraz z 24-letnią Pauliną M. zatrzymany został również 28-letni Arkadiusz P., który również w niedzielę usłyszał zarzut współudziału. Wobec niego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego. Według ustaleń policji, mogli oni ukryć samochód w lesie w miejscowości Lipy (powiat gorzowski) oraz utrudniać śledztwo.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości