Trzy kobiety odpowiedzą przed sądem za oklejenie biura posła PiS wulgarnymi hasłami

4 lutego 2021, 13:46
facebook.com/Spoleczenstwo-Obywatelskie-Zielona-Gora
Zielonogórski poseł Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Materna w listopadzie ubiegłego roku zamieścił na swoim prywatnym koncie na Facebooku wpis obrażający kobiety biorące udział w protestach przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego. To spotkało się z ostrą reakcją trzech zielonogórzanek, które oburzyło zdjęcie udostępnione przez posła. Dlatego też na jego biurze pojawiły się kartki z wulgarnymi hasłami. Jak się okazało, teraz kobiety odpowiedzą za swoje działanie przed sądem. W czwartek 4 lutego zostały im postawione zarzuty.

Wracamy do sprawy zielonogórskiego posła Prawa i Sprawiedliwości Jerzego Materny, który w listopadzie 2020 roku zamieścił na swoim prywatnym koncie na facebooku wpis obrażający kobiety biorące udział w protestach przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego. A chodziło o fotografię z napisem „Jedna polska patriotka jest więcej warta niż tysiąc szmat bełkoczących na czarnych spędach”. Na zdjęciu znajdowała się młoda kobieta trzymająca w jednej ręce polską flagę, a w drugiej zapaloną racę.

To spotkało się z ostrą reakcją trzech mieszkanek Zielonej Góry, które oburzyło zdjęcie udostępnione przez posła. Dlatego też na jego biurze pojawiły się kartki z wulgarnymi hasłami: "To ja, szmata. #wypierd***", "A Ty szmato, mordo w kubeł - niedoczekanie Twoje Materna!", "Dla Ciebie szmaty, a dla świata matka i córka", "Spieprzaj dziadu". Na ścianie zawisła również ścierka. W związku z wulgarnymi napisami na budynku, jeszcze tego samego dnia poseł Materna wezwał do swojego biura policję. 

Jak się okazało, kobiety otrzymały wezwanie na przesłuchanie w tej sprawie, które odbyło się w czwartek 4 lutego w Komendzie Miejskiej w Zielonej Górze.  Kobiety usłyszały zarzuty z artykułu  63a Kodeksu Wykroczeń § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Sprawa tym samym znajdzie swój finał w sądzie. 

- Policja i prokuratura jest silna tylko wobec tych, za którymi nie stoi władza. Poseł Materna, który osobiście i bez odpowiednich zezwoleń, nielegalnie banerami zaklejał miasto w trakcie kampanii wyborczej, nie poniósł z tego tytułu żadnych konsekwencji. Za to dziewczyny, które wysypały kilka toreb szmat, ciągane są po komisariatach. Jest to typowe systemowe zastraszanie, którym szczycić się może tylko autorytarna, ale słaba władza. Dzisiaj także złożyłam do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie posła Jerzy Materna za jego wpis. Nie pozwolę na to, żeby mnie i stojące ze mną na ulicy kobiety, walczące o swoje życie, zdrowie i swoją godność,  ktokolwiek nazywał szmatami! - komentuje Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy, która również pojawiła się przed Komendą Miejską Policji w Zielonej Górze.

Fotoreportaż


1/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

1/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

2/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

2/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

3/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

3/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

4/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

4/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

5/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

5/5 Oklejanie biura posła PiS wulgarnymi hasłami w Zielonej Górze

Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości