Zginął doświadczony nurek. Prokurator umorzył śledztwo

9 marca 2021, 12:49
fot. facebook/11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej
Do dramatu doszło w październiku ubiegłego roku nad jeziorem Głębokie koło Międzyrzecza. Wówczas dwóch nurków miało testować sprzęt przed zbliżającą się wyprawą. Niestety 47-letni nurek utonął. Prokuratura Rejonowa w Międzyrzeczu właśnie umorzyła śledztwo, bo jak ustalił biegły sprzęt był sprawny, ale źle przygotowany do nurkowania przez nurka, który zginął.

Wszystko działo się w sobotę 3 października nad jeziorem Głębokim koło Międzyrzecza. Dwóch nurków spotkało się, aby przetestować sprzęt do nurkowania przed zbliżającą się wyprawą. Jedną z osób schodzących pod wodę był 47-letni Artur, członek speleoklubu Gawra z Gorzowa.

Kiedy mężczyźni znajdowali się już pod wodą, drugi nurek zauważył, że z 47-latkiem dzieje się coś złego. Wyciągnął go na powierzchnię i zaczął reanimować. Niestety nie udało się go uratować. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną zgonu 47-latka było utonięcie. Mężczyzna był doświadczonym nurkiem, miał 20-letni staż. Dlatego też prokurator brał pod uwagę, że do tragedii przyczynił się wadliwy sprzęt lub zły stan zdrowia mężczyzny. Postępowanie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Międzyrzeczu.  

- Prokurator właśnie umorzył postępowanie w sprawie śmierci 47-letniego nurka. Opinia biegłego wykazała, że bezpośrednio do utonięcia mężczyzny przyczyniło się złe przygotowanie sprzętu. Biegły stwierdził, że sam sprzęt był sprawny, ale źle przygotowany do nurkowania. Do utonięcia przyczyniła się zła dostawa tlenu – mówi w rozmowie z portalem lubuskie24.pl Łukasz Gospodarek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości