Zastal gra o finał i prowadzi 1-0!

14 kwietnia 2021, 08:17
foto: Andrzej Romański/EBL
Fantastyczna końcówka półfinałów EBL. Zielonogórski Zastal zaskoczył swoich rywali z Wrocławia i w serii do trzech zwycięstw prowadzi 1:0. Dziś spotkanie numer 2.

Wrocławianie świetnie weszli w ten mecz, a po trafieniach Strahinji Jovanovicia i Kyle’a Gibsona prowadzili nawet 7:0. Geoffrey Groselle i Krzysztof Sulima odrabiali straty, a do remisu rzutem z dystansu doprowadził Rolands Freimanis. Mecz się zdecydowanie wyrównał, a po efektownej akcji Elijaha Stewarta po 10 minutach było 20:17 dla WKS Śląska. Kyle Gibson i Aleksander Dziewa w drugiej kwarcie sprawiali, że ekipa trenera Olivera Vidina ponownie uciekała - nawet na osiem punktów po zagraniu 2+1 podkoszowego. Niezłe akcje Krisa Richarda i Groselle’a lekko poprawiały sytuację zielonogórzan, ale tylko na chwilę, ponieważ kolejne rzuty wolne Stewarta powiększały różnicę do 10 punktów. Ostatecznie dzięki trójce Freimanisa po pierwszej połowie Enea Zastal przegrywał tylko 43:47.

W trzeciej kwarcie po rzucie Skylera Bowlina zespół trenera Żana Tabaka zbliżył się na trzy punkty, ale rywale nie pozwalali na wiele więcej. Dzięki kolejnym trafieniom Mateusza Szlachetki ich przewaga wynosiła aż 12 punktów. Krok po kroku zielonogórzanie ponownie się zbliżali, a rewelacyjnie prezentował się Groselle. Na trójkę Szlachetki odpowiadał Freimanis i po 30 minutach było 72:65. Bowlin trafiał rzut za rzutem w kolejnej części meczu, a następne zagranie Freimanisa oznaczało, że Enea Zastal był na prowadzeniu! Skończyło się na serii 14:0 i siedmiopunktowej przewadze. Kyle Gibson jeszcze znacząco ją zmniejszał, ale inicjatywa była teraz po stronie zespołu z Zielonej Góry. W ważnych momentach trafiał też Janis Berzins, a zielonogórzanie zwyciężyli ostatecznie 97:90.

Najlepszym graczem Enea Zastalu był Rolands Freimanis z 26 punktami i 6 zbiórkami. Kyle Gibson rzucił dla WKS Śląska 27 punktów.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości