Jechał po pijaku i bez prawa jazdy. Rajd zakończył na drzewie

15 kwietnia 2021, 10:18, Marcin Kluwak, lubuskie24.pl
foto: Lubuska Policja
Był kompletnie pijany. 31-latek z powiatu nowosolskiego wsiadł w tym stanie za kierownicę. Daleko nie ujechał. Pijacki rajd zakończył na jednym z drzew. To jednak nie koniec historii. Policjanci odnaleźli go kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.

W miniony wtorek około godziny 5 nad ranem dyżurny nowosolskiej jednostki otrzymał informację o zdarzeniu drogowym na drodze pomiędzy miejscowością Studzieniec, a Lelechów. Na miejsce natychmiast pojechali nowosolscy policjanci, którzy potwierdzili zgłoszenie. Zastali tam opuszczony pojazd, bo jak się okazało, uczestnicy zdarzenia w obawie przed konsekwencjami oddalili się z miejsca zdarzenia.

Funkcjonariusze zatrzymali go dopiero kilka kilometrów dalej i wezwali pogotowie ratunkowe, gdyż niezbędna była im pomoc medyczna. Mundurowi ustalili, że 31-letni mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków jazdy, w wyniku czego nie opanował swojego pojazdu i uderzył w przydrożne drzewo. Jak się okazało, kierujący peugeotem był pod wpływem alkoholu. Została mu pobrana krew do dalszych badań, aby sprawdzić, czy kierował będąc pod wpływem środków odurzających. Dodatkowo systemy policyjne wykazały, że mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy.

Po wyjściu ze szpitala kierujący zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów. O jego losie zadecyduje sąd.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości