W mieszkaniu doszło do pożaru. Pijana matka ukryła dzieci w szafie i za łóżkiem

20 kwietnia 2021, 14:46
fot. Anna Kluwak
Policjanci z Zielonej Góry zatrzymali 33-letnią kobietę, która podczas pożaru w mieszkaniu ukryła swoje dzieci w szafie i za łóżkiem. Okazało się, że matka w momencie kiedy doszło do pożaru była pijana, miała w swoim organizmie 2,7 promila alkoholu. Kobieta właśnie usłyszała zarzuty narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi jej do 5 lat więzienia.

W niedzielę 18 kwietnia dyżurny zielonogórskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o pożarze w mieszkaniu przy ul. Harcerskiej w Zielonej Górze. Na miejsce zostały wysłane trzy zastępy straży pożarnej. - Doszło do pożaru materaca w mieszkaniu. W pomieszczeniu panowało lekkie zadymienie, spalony materac został wyrzucony przez okno - relacjonował Arkadiusz Kaniak, rzecznik prasowy KM PSP w Zielonej Górze.

Drzwi mieszkania w którym doszło do pożaru otworzyła 33-letnia kobieta. Kiedy służby zapytały się jej czy ktoś jeszcze przebywa w środku, kobieta zaprzeczyła. Jednak strażacy przeszukali mieszkanie. Okazało się, że odnaleźli w środku dzieci kobiety. Jedno było schowane za łóżkiem, a dwoje w szafie. Ponadto okazało się, że kobieta jest pod wpływem alkoholu. Miała w swoim organizmie 2,7 promila alkoholu.

Dzieci w wieku od 3 do 6 lat zostały zabrane do zielonogórskiego szpitala, gdzie przebywają nadal. O ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny. Natomiast 33-letnia kobieta usłyszała we wtorek 20 kwietnia zarzuty. Kobieta odpowie z artykułu 160 kodeksu karnego, który mówi o narażeniu na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tym przypadku kobiecie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości