Coraz więcej znanych osób wycofuje się z plebiscytu "Osobowość Roku"

22 kwietnia 2021, 10:16, Marcin Kluwak
Kryterium bycia osobowością roku jest jedno – trzeba spowodować wysyłkę jak największej ilości płatnych SMS-ów. Dlatego coraz więcej znanych osób wycofuje się z udziału w tym „plebiscycie”. Niektórzy apelują o to, aby przeznaczyć pieniądze na inny – szczytny cel, ale są też tacy, którzy proszą o usunięcie z listy nominowanych

Wiceprezes gorzowskiego szpitala, dyrektor teatru, czy burmistrz Świebodzina – to tylko trzy z wielu przykładów osób, których dosięgnął zaszczyt bycia nominowanym do plebiscytu Osobowość Roku. Plebiscyt organizowany przez wszystkie redakcje należące do koncernu prasowego Polska Press polega na tym, że nominowana osoba umieszcza na swoim fanpage na FB specjalny list od redakcji i ma zachęcać wszystkich znajomych i rodzinę, aby Ci głosowali na niego za pośrednictwem płatnych sms-ów, lub punktów, które można zakupić przelewem.

Wiele osób rezygnuje z udziału w plebiscycie, apelując do wszystkich, aby zamiast wydawać pieniądze na płatne sms-y, wspomogli kogoś, kto jest naprawdę w potrzebie. Uczynił tak na przykład wiceprezes gorzowskiego szpitala – Robert Surowie.

- Zamiast przeznaczać pieniądze na SMSy z głosem na mnie... wpłaćcie proszę, choć niewielki datek dla człowieka dobrego serca, który jest w potrzebie Wystarczy kliknąć, zrobić nawet kilkuzłotowy przelew. Marek potrzebuje naszej pomocy – pisze na swoim fanpage Robert Surowiec.

Jeszcze dalej poszedł dyrektor gorzowskiego teatru. Po nominacji wysłał e-maila do redaktora naczelnego Gazety Lubuskiej, z prośbą o skreślenie go z listy nominowanych.

- Niech mi będzie wolno, za pośrednictwem Państwa gazety zwrócić się do osób, które głosowałyby sms-mi na mnie, aby te pieniądze przeznaczyły na Gorzowskie Hospicjum im. św. Kamila. Gdyby nie pandemia, dzisiaj i jutro zbieralibyśmy pieniądze na ten chwalebny cel – pisze Jan Tomaszewicz.

O całej idei plebiscytu pisał też na portalu gorzowianin.com Robert Bagiński, w felietonie pt.: Osobowości za kasę. Jak policja strzela sobie w kolano... - Całość przypomina uwspółcześnioną formę znanego wszystkim „łańcuszka” lub „piramidy”. Po oczach bije słabość i gra na niskich instynktach. Kryterium bycia osobowością roku jest jedno – trzeba spowodować wysyłkę jak największej ilości płatnych SMS-ów. Pobudzenie nominowanych, ich znajomych i rodzin, ma wywołać elegancki dyplom, który powinien zostać opublikowany na profilu lub fanpage’u – pisze Bagiński.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości