Kilka dni po zdaniu egzaminu wsiadł pijany za kierownicę. Miał 1,7 promila

4 października 2021, 11:36, red
foto: Lubuska Policja
Na widok radiowozu gwałtownie przyspieszył, co wzbudziło zainteresowanie policjantów. Okazało się, że 18-latek z powiatu nowosolskiego nie zdążył jeszcze odebrać prawa jazdy, a już je stracił. Młody mężczyzna kilka dni po egzaminie wsiadł za kierownicę, będąc kompletnie pijany.

Całe zdarzenie miało miejsce w miniony piątek, 1 października. Jak opowiada Justyna Sęczkowska z nowosolskiej policji, na widok przejeżdżającego radiowozu 18-latek gwałtownie przyspieszył.

- Funkcjonariusze, widząc, że osobowy volkswagen przemieszcza się tak zwanym „zygzakiem”, podejrzewali, że kierujący może być nietrzeźwy. Sytuacja była groźna, więc policjanci szybko zatrzymali go do kontroli drogowej - opowiada Justyna Sęczkowska.

Okazało się, że siedzący za kierownica osobówki 18-latek miał 1,7 promila alkoholu w organizmie. W trakcie sprawdzenia w policyjnych systemach młody mężczyzna dopiero kilka dni temu zdał egzamin na prawo jazdy. Teraz nie musi się już spieszyć po odbiór dokumentu, gdyż sąd w przypadku kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości orzeka środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Dodatkowo 18-latek odpowie za kierowanie pojazdem bez uprawnień.

- Przypominamy, że prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat - mówi Sęczkowska. 


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości