Z impetem wjechał w budynek stacji paliw. Omal nie staranował ludzi

2 listopada 2022, 08:18
foto: Lubuska Policja
Z impetem przejechał obok dystrybutorów, uderzył i wyrwał drzwi w jednym z samochodów, a swój rajd zakończył w drzwiach wejściowych do budynku stacji. Gdy zorientował się, co zrobił, wysiadł z samochodu i uciekł z miejsca zdarzenia. 36-latka będącego pod wpływem narkotyków szybko zatrzymali policjanci.

Wszystko to działo się w miniony piątek w miejscowości Sękowice tuż pod Gubinem. Około godziny 20:00 dyżurny gubińskiego komisariatu otrzymał zgłoszenie o kierującym fordem, który wjechał w drzwi sklepu stacji paliw, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia. 

Po przyjeździe na miejsce zdarzenia pierwszych jednostek służb ratunkowych okazało się, kierujący samochodem Ford Focus wjechał z nadmierną prędkością do środka budynku, w którym przebywała obsługa sklepu, a także klienci, po czym wyszedł wraz z pasażerem z samochodu i oddalili się w nieznanym kierunku. Zniszczeniu uległy drzwi wejściowe, część towaru oraz maszyna do maskotek. O ogromnym szczęściu może mówić także kierowca mercedesa, który po zatrzymaniu się przy dystrybutorze nie wysiadł z auta, ponieważ kierujący fordem, zanim wjechał do wnętrza sklepu, uderzył w otwarte drzwi pojazdu Mercedes, wyrywając je. 

- Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci z gubińskiego komisariatu wraz z technikiem kryminalistyki, którzy wykonali oględziny, zbierali i zabezpieczali materiał dowody, a także ustalili tożsamość kierującego, co potwierdziły zeznania świadków. Był to znany im 36-letni mieszkaniec Gubina, którego zatrzymali jeszcze tego samego dnia. Wstępne badania wykazały, iż znajdował się pod wpływem narkotyków. Od zatrzymanego pobrana została krew do dalszych badań laboratoryjnych pod kątem kierowania pod wpływem alkoholu oraz środków odurzających - opowiada Marcin Maludy, rzecznik prasowy KWP w Gorzowie Wielkopolskim. 

Wartość strat, jakie poniosła właścicielka mercedesa, wynosiły blisko 190 tysięcy złotych, natomiast właściciel stacji paliw ponad 200 tysięcy złotych. 

- W minioną niedzielę 36-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie Odrzańskim, gdzie podczas przesłuchania prokurator postawił mu zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach, a także zarzut kierowania pod wpływem amfetaminy i marihuany, czym nie zastosował się do sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi - wylicza Maludy.

 Jeszcze tego samego dnia prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. W poniedziałek /31 października/ sąd podjął decyzję o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości