Najazd turystów na świąteczne Popowo. Wjazd do miejscowości jest zakorkowany

26 grudnia 2020, 18:34
fot. Tomasz Walczak
Mieszkańcy małej wsi Popowo co roku ozdabiają swoje domy oraz posesje tysiącami światełek. Oświetlone jest dosłownie wszystko. Popowo jest znane jako lubuskie Las Vegas i w święta przyciąga tłumy osób. W tym roku, jak się okazało, chętnych na zobaczenie bajkowych iluminacji jest tyle, że w sobotni wieczór dojazd do miejscowości został dosłownie zablokowany. Kierowcy stoją w 3,5-kilometrowym korku.

W artykule „Tak Popowo błyszczy na święta. Świecą się całe domy i wóz strażacki” opisywaliśmy jak w tym roku wygląda Popowo podczas Świąt Bożego Narodzenia. Podczas tegorocznych świąt mieszkańcy wsi przeszli samych siebie i Popowo jest tak przystrojone, jak nigdy wcześniej. Jak podkreślają sami mieszkańcy, jest tutaj po prostu bajkowo.

Wieś licząca zaledwie 300 mieszkańców w okresie bożonarodzeniowym zamienia się w Las Vegas i błyszczy setkami tysięcy światełek, co przyciąga tłumy osób, które na tle oświetlonej miejscowości bardzo chętnie robią sobie zdjęcia. Redakcja portalu lubuskie24.pl sama zresztą zachęcała od odwiedzenia tej bajkowej wsi. Jak się okazało, w drugi dzień świąt 26 grudnia Popowo przeżywa dosłownie oblężenie. - Korek straszny - informuje czytelnik Grzegorz. - Pojechałem tam parę minut temu, ale zaraz za Skwierzyną wielki korek - opowiada czytelnik Jacek.

Faktycznie, dojazd do Popowa w sobotni wieczór jest praktycznie niemożliwy. Po godz. 18 kierowcy stoją w 3,5-kilometrowym roku już praktycznie od samego zjazdu z S3, zakorkowana jest również „stara trójka” od strony Międzyrzecza – tam auta stoją również w 3,5 km korku.

- W ubiegłych latach naszą miejscowość odwiedzało bardzo dużo turystów, ale nigdy nie mieliśmy takiego najazdu jak dzisiaj. Jest bardzo dużo ludzi. Wszystko stoi już od zjazdu z S3 i od strony Międzyrzecza. Jest tak niesamowita ilość aut z tablicami rejestracyjnymi z różnych powiatów, że aż jesteśmy w szoku – mówi w rozmowie z portalem lubuskie24.pl Tomasz Walczak, sołtys wsi Popowo.

Sołtys podkreśla, że pomimo zakorkowanej miejscowości, bardzo cieszą się, że ludzie z całego regionu przyjeżdżają do Popowa, aby podziwiać iluminacje. - To pokazuje, że warto się starać, bo dzięki naszej pracy, możemy wywołać u kogoś uśmiech na twarzy – przekonuje Walczak.

Fotoreportaż


1/3 Tłum ludzi w Popowie

1/3 Tłum ludzi w Popowie

2/3 Tłum ludzi w Popowie

2/3 Tłum ludzi w Popowie

3/3 Tłum ludzi w Popowie

3/3 Tłum ludzi w Popowie

Podziel się


Komentarze


Zobacz także


Pozostałe wiadomości