Budował statki, teraz wybudował z zapałek lokomotywę!

24 listopada 2020, 13:45, red
fot. archiwum prywatne Grzegorza Trzmielewskiego
Budował statki, zegarki na rękę i samoloty. Wszystko to powstawało z… zapałek! 21-letni Grzegorz Trzmielewski znów zaskakuje. Tym razem młody mężczyzna wybudował lokomotywę złożoną z 10 tysięcy zapałek!

Od kilku lat Grzegorz Trzmielewski z małej wsi Drzecin niedaleko Słubic w województwie lubuskim zaskakuje swoją pasją. Młody Lubuszanin buduje przeróżne rzeczy z zapałek. Do tej pory wybudował m.in. model Daru Młodzieży z 80 tys. zapałek, który miał 2 metry długości i ok. 130 cm wysokości czy pływający model pancernika Bismarcka z ponad 40 tys. zapałek. Wśród nietypowych projektów 21-letniego Grzegorza była również budowa zegarka na rękę z zapałek czy samolotu.

Ale to nie koniec pomysłów i projektów Grzegorza Trzmielewskiego. - Właśnie zakończył budowę lokomotywy z zapałek - poinformował portal gorzowianin.com. Jej budowa trwała rok i pochłonęła ponad 10 tys. zapałek. Co ciekawe, pierwowzór lokomotywy stoi na stacji PKP w Rzepinie. Jak wyjaśnia 21-latek chciał tym razem zbudować coś, co znajduje się w okolicy i będzie mógł porównać swój model z oryginałem.

Grzegorz do tej pory do budowy wszystkich modeli wykorzystał kilkaset tysięcy zapałek, a pomysłów wciąż nie brakuje. Młody mężczyzna swój pierwszy statek zbudował gdy miał 6 lat. Był to prosty stateczek z desek, który unosił się na wodzie. Do konstruowania statków, tym razem z zapałek, powrócił w 2015 roku. Przyznaje, że trochę z nudów. Pierwszym modelem był żaglowiec, po nim powstał most, aż w końcu zaczął budowę gigantycznego Daru Młodzieży, który miał być prezentem dla dziewczyny, która bardzo go wspiera w jego pasji. Jednak ostatecznie oboje zdecydowali, że statek będzie przeznaczony na wystawy.

źródło: gorzowianin.com


Podziel się


Komentarze


Zobacz także


Pozostałe wiadomości