Pożar w Dąbrowie Łużyckiej. Za podpaleniem stoi były pracownik firmy

5 maja 2021, 13:47, Marcin Kluwak
Trzynaście zastępów straży pożarnej gasiło groźny pożar budynków gospodarczych w Dąbrowie Łużyckiej w powiecie żarskim. Po wielogodzinnej akcji do działania wkroczyli policjanci, którzy ujęli podpalacza. Okazało się, że o podpalenie podejrzewany jest były pracownik firmy.

Całe zdarzenie miało miejsce 21 kwietnia w późnych godzinach wieczornych. Zgłoszenie o pożarze strażacy z KP PSP w Żarach otrzymali o 23:40. Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano zastępy z pobliskich miejscowości. Spaleniu uległ całkowicie jeden z budynków, który wypełniony był balotami słomy, drugi z budynków nie spłonął całkowicie – strażakom udało się opanować pożar. - Na szczęście ogień nie dotarł do trzeciego budynku, w którym były maszyny rolnicze. Budynki były dość duże o rozmiarach 100 na 15 metrów – mówił Paweł Brela, z KP PSP w Żarach.

Strażacy z ogniem walczyli do samego rana. Jeszcze przed godziną 8 na miejscu działały cztery zastępy straży, trwało dogaszanie. Tego samego dnia zatrzymano podejrzanego o podpalenia. Okazało się, że był nim 41-letni mężczyzna, były pracownik firmy, do której należały budynki.

Podejrzanemu zarzucono, że 21 kwietnia 2021 roku w Dąbrowie Łużyckiej uprzednio groził swojemu byłemu pracodawcy i jego synowi podpaleniem oraz uszkodzeniem ciała, a następnie podłożył ogień, sprowadzając zdarzenie zagrażające mieniu w wielkich rozmiarach mające postać pożaru dwóch budynków gospodarczych, które wskutek tego zdarzenie uległy spaleniu, czym spowodował straty znacznej wartości w kwocie 500.000 zł na szkodę ww. pokrzywdzonego – informuje Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej.

W sprawie dokonano oględzin miejsca zdarzenia z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, przesłuchano świadków. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości