Podpalił swoje mieszkanie i obserwował akcję straży. Teraz stanie przed sądem

27 sierpnia 2021, 14:20, Marcin Kluwak
foto: Lubuska Policja
Przed Sądem Rejonowym we Wschowie stanie niebawem 36-letni mieszkaniec tej miejscowości, który 20 lutego 2021 roku podpalił swoje mieszkanie. Oblał on benzyną łóżko, podpalił i wyszedł z domu, aby obserwować całą akcję. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Całe zdarzenie miało miejsce w późnych godzinach wieczornych z soboty na niedzielę z 20 na 21 lutego 2021 roku. Po kilku miesiącach śledztwa, do Sądu Rejonowego we Wschowie trafił akt oskarżenia przeciwko 36-letniemu mężczyźnie. - Podejrzany swoim działaniem sprowadził zdarzenie zagrażające zdrowiu i życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach - opowiada Zbigniew Fąfera  - Rzecznik Prasowy Prokurator Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze

Jak wynika z doniesień straży pożarnej, z budynku ewakuowano 15 osób, a mieszkanie, w którym wybuchł pożar, spłonęło doszczętnie. W trakcie akcji gaśniczej, w mieszkaniu strażacy znaleźli czerwony kanister, którym jak się później okazało, posłużył się mężczyzna. 

Po ugaszeniu ognia, na miejsce zdarzenia dotarli też policjanci, których zadaniem było ustalenie sprawcy podpalenia. - Uwagę mundurowych przykuła walizka, którą mężczyzna miał przy sobie. Jego wyjaśnienia dotyczące darmowego internetu w obrębie ławki nie zbiły z tropu wschowskich policjantów. Mężczyzna przyznał się funkcjonariuszom, że mieszkanie, które paliło się, należy do niego i jego żony – wyjaśniał Marcin Maludy, rzecznik lubuskich policjantów.

 W wyniku pożaru spłonęło wyposażenie  mieszkania oraz deski podłogowe przylegające do drewnianego stropu. Jak twierdzi prokuratura, 36-latek działał na szkodę osób przebywających wewnątrz budynku, Wspólnoty Mieszkaniowej oraz Urzędu Miasta i Gminy we Wschowie.

- Zdaniem biegłego  pożar zaistniał około godz. 23.00, a najbardziej prawdopodobną przyczyną  jego powstania było podpalenie mienia znajdującego się  w pomieszczeniu mieszkania, poprzez rozlanie na cześć wyposażenia cieczy  ropopochodnej i  jej podpalenie. Mając na uwadze porę powstania zdarzenia, charakter budynku, ilość osób ewakuowanych zdarzenie to mogło zagrażać zdrowiu i życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach - tłumaczy prokurator Zbigniew Fąfera.

To jeszcze nie koniec wyczynów 36-latka. Jak ustaliła prokuratura, kilka dni wcześniej dokonał on rozboju w na terenie jednego ze sklepów spożywczych we Wschowie. Skradł on artykuły spożywcze o łącznej wartości 11,07 zł, a bezpośrednio po kradzieży użył przemocy fizycznej  wobec pracownicy sklepu, uderzając ją otwartą ręką w okolice głowy, czym działał na szkodę  sklepu oraz pokrzywdzonej.

 

W najbliższym czasie odbędzie się przed Sądem Rejonowym we Wschowie pierwsza rozprawa w tej sprawie. Oskarżonemu grozi kara  od roku do 10 lat pozbawienia wolności.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości