Kierowca volkswagena miał prawie 4 promile! Jechał „pod prąd” autostradą A2

10 października 2022, 10:33
fot. Lubuska policja
Policjanci ze Świebodzina zatrzymali kierowcę volkswagena, który mając prawie 4 promile alkoholu we krwi jechał pod prąd autostradą A2. W zatrzymaniu pijanego 50-latka pomógł kierowca ciężarówki w rejonie bramek przy węźle Jordanowo. Jak się okazało, kierowca volkswagena miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Grozi mu do 5 lat więzienia.

W sobotę 8 października o godz. 2 w nocy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie otrzymał zgłoszenie o dziwnie zachowującym się kierowcy volkswagena na węźle autostrady A2 w Jordanowie, który jest pod pływem alkoholu. Na miejsce został wysłany policyjny patrol.

- Kiedy policjanci dotarli na miejsce, zastali zaparkowanego na poboczu volkswagena, w którym siedział pijany mężczyzna pilnowany przez kierowcę ciężarówki. Jak opowiadał kierowca ciężarówki, zatrzymał się, żeby uniemożliwić dalszą jazdę kierowcy volkswagena. Ten na węźle autostradowym zawrócił i pojechał „pod prąd”. Następnie zatrzymał się i na oczach świadków, wysiadł z auta, chwiejąc się, przesiadł się na miejsce pasażera – opowiada Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Podczas prowadzonych czynności policjanci ustalili, że 50-letni mężczyzna kierujący volkswagenem ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Natomiast badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna ma w swoim organizmie aż 3,71 promila alkoholu. Został zatrzymany do wytrzeźwienia.

Za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2, kara grzywny oraz obowiązek wpłaty 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Poszkodowanym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ponadto za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5. Odpowie również za jazdę pod prąd na autostradzie.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości