Karetki stoją w kolejce przed SORem w Zielonej Górze

17 grudnia 2020, 19:36
fot. facebook.com/SOR-zgora
Ratownicy medyczni z Zielonej Góry przyznają wprost, że kolejka karetek przed Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w zielonogórskim szpitalu to już codzienność. Podkreślają, że brakuje miejsc nie tylko na szpitalnych oddziałach, ale również na samym SORze. Dlatego zmuszeni są czekać z pacjentami na pokładzie karetki nawet przez kilka godzin.

Pandemia koronawirusa nie odpuszcza. Tylko w czwartek 17 grudnia w województwie lubuskim przybyło 320 osób zakażonych COVID-19, natomiast 18 osób zmarło. W związku z rosnącą liczbą zakażeń, w wielu szpitalach na terenie województwa brakuje miejsca. Tak jest również w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.

O tym, jak zła jest sytuacja napisali na swoim profilu medycy ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Do sieci zostało wrzucone również zdjęcie, na którym widać kolejkę kilku karetek czekających przed SOR. Karetki czekają z pacjentami na przyjęcie nawet po kilka godzin.

- To już codzienność… Godz. 17:22 coraz trudniej dotrwać do końca dyżuru. Brak miejsc w SOR. Brak miejsc na oddziałach szpitalnych. Przebywający pacjenci w SOR to głównie ciężkie stany wymagające pilnych hospitalizacji. Pacjenci leczeni online przez POZ trafiający ze skierowaniami do SOR. Jest to ostatnia deska ratunku dla pozostawionych samym sobie pacjentów. Do tego ograniczona ograniczona liczba personelu, rosnąca frustracja i zmęczenie. Coraz trudniej wykrzesać uśmiech w patrzące oczy naszych pacjentów – opisują ratownicy medyczni ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Medycy podkreślają, że jest również wiele innych powodów, które ich przygniatają, ale pomimo wszystko, a przede wszystkim wbrew wszystkiemu, pracują każdego dnia z determinacją dla dobra pacjentów.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości