Kożuchów: szkolne laptopy znalezione w miejscowym lombardzie

23 lutego 2021, 18:28, redakcja@lubuskie24.pl
Tego nie spodziewał się nikt. Wypożyczone do zdalnej nauki laptopy dla dzieci z Kożuchowa trafiły do...lombardu. Dyrekcja miejscowej szkoły podstawowej zgłosiła tę sprawę na policję. Udało się odzyskać dwa laptopy, trzeci wciąż jest poszukiwany.

Czterdzieści laptopów do zdalnego nauczania trafiło do najbardziej potrzebujących uczniów w Kożuchowie w województwie lubuskim. Tamtejsza szkoła użyczyła sprzęt tym, którzy go najbardziej potrzebowali. Jednak nie wszyscy użytkowali go zgodnie z przeznaczeniem. Okazało się, że trzy laptopy zaginęły w nieznanych okolicznościach. Dwa z nich miejscowa policja odnalazła w jednym z lombardów na terenie Kożuchowa. Los trzeciego wciąż jest nieznany. Całą sprawę nagłośnił dyrektor Szkoły Podstawowej numer 1 w Kożuchowie.

- W pracy w szkole bywają takie momenty, że człowiek czuje rozczarowanie i bezsilność. Właśnie takie uczucia od wczoraj mi towarzyszą. Jako szkoła bardzo cieszymy się, że mogliśmy pomóc ponad 40 rodzinom w zdalnym nauczaniu, wypożyczając laptopy dla uczniów naszej szkoły. Wczoraj niestety okazało się, że dwa szkolne laptopy zostały odnalezione przez policję w kożuchowskim lombardzie, a jeden wciąż jest poszukiwany. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby nie tylko nie pomóc dziecku w nauce, ale jeszcze utrudniać mu edukację, zabierając sprzęt, który taką naukę umożliwia? Brak słów – mówi dyrektor Arkadiusz Sidor.

Słów krytyki wobec rodziców, którzy zabrali swoim dzieciom sprzęt do nauki i oddali do miejscowego lombardu, nie kryją mieszkańcy Kożuchowa.

- Ludzie uważają, że im się należy, gmina ma pomagać, szkoła ma pomagać, ale samemu rączek pracą sobie nie pobrudzą. Żyje jedno z drugim z zasiłków – mówi Marta, mieszkanka Kożuchowa.

- To strasznie przykre i oburzające. Kim są rodzice, którzy w ten sposób traktują nie tylko swoje dzieci, ale też powierzone z dobrego serca mienie? To małe miasteczko, oby spotkało ich także oburzenie mieszkańców. To nie może pozostać bez echa – dodaje Basia.

Jak informuje dyrektor placówki, wszystkie laptopy były wyraźnie oznaczone, a mimo to ktoś przyjął sprzęt do lombardu.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości