Śledczy wciąż pracują na sprawą zaniedbań w zielonogórskim Domu Kombatanta

27 kwietnia 2021, 13:35, Marcin Kluwak
Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze przedstawiła obszerną informację dotycząca śledztwa, jakie toczy się w sprawie ewentualnych zaniedbań w miejscowym Domu Kombatanta. O sprawie było głośno w drugiej połowie 2020 roku. Do mediów trafiły zdjęcia zaniedbanych pensjonariuszy, którzy zostali przewiezieni do szpitala w Gorzowie.

Co do tej pory ustalili śledczy?

Przede wszystkim postępowanie wciąż prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnej osobie, czy osobom. Oznacza to, że śledczy nie znaleźli jeszcze dostatecznie mocnych dowodów, aby postawić komukolwiek zarzuty.

Jak informuje Zbigniew Fąfera, rzecznik prasowy zielonogórskiej prokuratury, wszelkie ustalenia dokonywane są na podstawie dokumentacji medycznej mieszkańców DPS - Dom Kombatanta i dokumentacji pozyskanej z placówek medycznych, w których pensjonariusze zostali rozmieszczeni, a także relacji członków rodzin - mieszkańców tej placówki.

Nawiązano z 65 osobami reprezentującymi prawa podopiecznych DPS, którzy nie wnieśli żadnych uwag do sprawowania opieki nad ich najbliższymi, którzy przebywali we w tej placówce. Przeprowadzono pełną analizę dokumentacji medycznej nadesłanej ze szpitala w Gorzowie dotyczącą 67 pacjentów. Na podstawie zapisów, której wytypowano 28 pacjentów, co do których odnotowano stan zaniedbania higienicznego.

- Część dokumentacji medycznej nadesłanej ze szpitala w Gorzowie Wlkp. zawierała rozbieżności w opisie stwierdzanych zaniedbań higienicznych, które nie zawsze korespondowały z załączaną dokumentacją fotograficzną. Stwierdzono np. odmienny zapis lekarza i personelu pielęgniarskiego dotyczącego tego samego pacjenta – tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Prokuratura odniosła się też do stanu pacjentki, której zdjęcia przestawiono podczas konferencji prasowej w gorzowskim szpitalu, u której stwierdzono liczne i noszące cechy długotrwałości i zaszłości odleżyny. Miał być to przykład zaniedbań. - W tym przypadku stwierdzić należy, że pacjentka ta przyjęta została do Domu Pomocy Społecznej w Zielonej Górze już z licznymi odleżynami. Przesłuchani w tej sprawie członkowie rodziny tej pacjentki potwierdzili, że „nie dawali sobie rady” z leczeniem odleżyn i między innymi z tego powodu zdecydowali się umieścić członka rodziny w DPS. Rodzina nie wniosła zastrzeżeń do pracy personelu medycznego DPS.

W ostatnich dniach do prokuratury wpłynęły wyniki kontroli Domu Pomocy Społecznej zleconej przez prokuraturę, a realizowanej przez Wojewodę Lubuskiego. W opinii tej stwierdzono m.in., że zalecenia pokontrolne Wojewody Lubuskiego nie zostały w pełni zrealizowane i w tym zakresie podjęte zostaną dalsze działania mające na celu ich realizację.


Podziel się


Komentarze



Pozostałe wiadomości